środa, 7 lutego 2018

Chłopięcy komplet z Nako

Dziś pokażę Wam komplet,  o którym wspominałam w ostatnim poście. 
Komplet zrobiony z włóczki Nako Vals w kolorze 85989 szydełkiem nr 4 mm
Nako jest o tyle specyficzną włóczką,  że zupełnie inaczej wygląda w motku, niż w gotowej robótce. 
Tak właśnie było z tym kolorem… bo to mieszanina zieleni,  brązu i żółci. 
Wydawał mi się średni w motku, ale po zrobieniu komplet prezentuje się naprawdę nieźle. 
Ale dość pisania,  oceniajcie sami… 




Tyle na dziś ode mnie:-)
Pozdrawiam, 
Ana


sobota, 27 stycznia 2018

Czas jest okrutny…

Witajcie… 
Pewnie nie tylko ja mam tak,  że czas przecieka mi przez palce. 
Dni,  tygodnie,  miesiące,  a nawet lata lecą nie wiadomo gdzie jak oszalałe. 
W zeszłym roku weszłam w ten etap,  w którym mój świat kręci się nie tylko wokół pracy i domu,  ale też lekcji i innych przyjemności z tym związanych. 
Stąd też, mimo mojego niezadowolenia,  mam mało czasu na swoje przyjemności. 
Coś jednak staram się od czasu do czasu robić i tak np.  powstały dwustronne czapki z polaru minky… 




Świąteczny skrzat… 


Choinka z widelców… 


Czy wreszcie komplet dla córci z włóczki Nako Vals w odcieniach różu,  bieli i szarości… 



Czapka to kombinacja własna wykonana szydełkiem nr 4 mm ( ściągacz bodajże 3,5 mm),  komin zrobiony ściegiem angielskim na drutach ( tu dziękuję Siostrze za motywację :-) )
W produkcji jest jeszcze jeden taki komplet,  który pokażę jak będzie gotowy:-)

Miłego dnia, 
Ana 

czwartek, 29 czerwca 2017

Po czasie...

Witam po długiej przerwie:)

Czas leci jak szalony i mamy już połowę roku, a ja z postami daleko w tyle...

Wszystko przez pracę i ogólny brak czasu.

Dzieci, dom, zajęcia dodatkowe i dni przeciekają przez palce.

Czasem staram się coś tam złapać i porobić, ale nie zawsze to wychodzi...

Jak to w życiu:)

Chciałam Wam jednak pokazać, że coś tam zrobiłam.

Całe 3 bransoletki ( i jeden kolczyk:P) ale jednak:))))




Wszystkie są z koralików Toho 11/0 ale nazw teraz nie jestem sobie w stanie przypomnieć.

Jak uda mi się zrobić drugi kolczyk to z chęcią je Wam pokażę.

Na razie powiem tylko, że jest robiony metodą Cubic Raw.

Gorąco pozdrawiam tych, którzy jeszcze o mnie pamiętają:)))

Ana




poniedziałek, 5 grudnia 2016

Do czego służą widelce?


No i zaczęło się...
Przedświąteczny szał jest wszechobecny już chyba wszędzie.
Mnie także dopadł mimo tego, że w weekend poległam z 39-cio stopniową gorączką.
Wczoraj czułam się ciut lepiej i zmotywowałam ślubnego do pomocy:)

Wiecie do czego służą widelce? 
No wiadomo, do jedzenia:) Znaczy się do nabierania jedzenia, nie żeby ktoś chciał jeść widelce:D

Tak czy siak, jakiś czas temu czekając na swoją kolej u dentysty przyuważyłam choinkę, a właściwie dwie:)
Niby nic w tym nadzwyczajnego wiem, ale te choinki wyglądały interesująco, bo zrobione były z....widelców i łyżek plastikowych.

Pewnie to nic jakoś bardzo odkrywczego dla niektórych, ale ja akurat jeszcze się z takimi nie spotkałam więc wpadły mi w oko.

Zaopatrzyłam się więc w widelce (drobne 700 szt.) klej na gorąco, blok techniczny i do dzieła.

Po ok. 2 godzinach pracy wyszło nam coś takiego:


Ta mniejsza zamieszkała dziś w ciężarówce męża:)

I co powiecie na takie wykorzystanie widelców?


Spokojnego wieczoru,
Ana

wtorek, 29 listopada 2016

Żyj kolorowo

Kiedy za oknem jest szaro to czasem chce się chociaż założyć coś kolorowego żeby poprawić sobie humor.

Taki też miałam zamysł planując jakiś zimowy "udzierg" dla mojej panny.

Doszłam do wniosku, że jest już trochę za duża na czapki z konikami, uszami myszki miki czy tego typu rzeczami, jednocześnie chciałam żeby to co będzie nosiła było wesołe i pasowało do jej usposobienia :))

Pomysłów było kilka jak zwykle:) 
Zarówno odnośnie włóczki jak i wzoru.

Pierwotnie chciałam zadobyć włóczkę Himalaya Everyday Rengarenk, ponieważ bardzo lubię włóczki tej firmy, niestety nie było jej w mojej pasmanterii i ostatecznie wybór padł na włóczkę Nako Vals. 


Nigdy jeszcze nie robiłam nic z tej włóczki i zdziwiło mnie, że wygląda na trochę błyszczącą i śliską.
W samej robótce jednak tego nie widać, a dzierga się nią bardzo przyjemnie.
Włoczka ma delikatne włoski, w związku z czym prucie też nie było najłatwiejsze, ale nawet przy mocniejszym szarpnięciu włóczka nie przerywała się, ani nie kosmaciła dużo bardziej.

Ponieważ jest to melanż to trochę nagimnastykowałam się ze wzorem. Jakkolwiek bym nie robiła kolory włóczki układały się w pasy, zamiast jakoś się przeplatać.
Po wypróbowaniu różnych opcji wybór padł na  czapkę i mimo tego, że też widać tu wyraźnie pasy uznałam, że tak jest dobrze.

Czas na prezentacje.
Zrobiłam zdjęcia z fleszem i bez, bo całkiem inaczej widać wtedy kolor kompletu.

Zaczniemy od tych z fleszem:



Teraz bez:



Na koniec "na płasko":





Wzór wygląda zupełnie inaczej niż na filmiku, ale zapewniam Was, że to ten sam:)
Komplet wykonałam szydełkiem 3,5 mm nr koloru włóczki dla zainteresowanych 85801

Może ktoś z Was ma pomysł na wzór, który w pełni odda urok tej włóczki?

P.S. Zdjęcia wykonane na Panu Misiu, ponieważ moja pokazowa głowa zginęła śmiercią naturalną po bliskim spotkaniu z płytkami podłogowymi:)


Pozdrawiam,
Ana


środa, 9 listopada 2016

Owieczki...

Witajcie.

Niby miał być powrót, a tu od ostatniego wpisu minęło prawie 2 miesiące.

Czas leci nieubłaganie.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknem właśnie pada pierwszy śnieg i jakoś tak...spokojnie się zrobiło:)

Pokażę Wam dziś dwie owieczki, które zrobiłam jakiś czas temu.
Miała być jeszcze trzecia, ale jej pora póki co nie nadeszła.

Pierwsza owieczka, powstała dla malutkiej Marysi. 
Marysia to już teraz 7-mio miesięczna córeczka moich znajomych więc chciałam zrobić dla niej coś miękkiego i kolorowego co zwróciłoby jej uwagę:)

Wybór padł na owieczkę z z bloga Szydłaki Cudaki, którą możecie znaleźć pod tym adresem.

Owca jest zrobiona z dwóch włóczek z Dolphin Baby i Yarn Art Jeans szydełkami nr 4 i 2,5.

Kolorystyka w zasadzie dowolna. 
Moja owca, jako że miała zwracać uwagę wygląda tak:


Nie jest to z pewnością typowa owca, ale tak się spodobała mojej córci, że chciała taką samą:)

Musiałam więc stanąć na wysokości zadania i zrobić jeszcze jedną. Oto i ona:


Troszeczkę się różnią, tamta jako że była przeznaczona dla malutkiej istotki miała wyszywane oczy, w tej użyłam plastikowych bezpiecznych oczek. Poza tym są bardzo podobne:)

Na koniec jeszcze inny rodzaj Hand Made, który zrobiliśmy rodzinnie razem z dziećmi.


Ten obrazek powstał z muszelek, kamyków i piasku, który przywieźliśmy z nad morza w tym roku:)

Zamiast rzucić to w kąt postanowiliśmy zrobić wspólnie widoczek, który przypomni nam fajne chwile z wakacji:)

Potrzebne nam były do tego:
1) Chwila wolnego czasu
2) Klej na gorąco            
3) Ramka 3 d z Ikei:)      


To tyle ode mnie na tą chwilę:)

Do następnego i miłego długiego weekendu:)

Pozdrawiam,
Ana

czwartek, 15 września 2016

Powrót...?:)

Witajcie...

Noo....nie było mnie tu...oj nie było....
W zasadzie całkiem niedawno skończyliśmy remont.
W między czasie mój mąż złamał palec, a było to w trakcie remontu więc wszystko się trochę pogmatwało...

Tak czy siak...trochę się w międzyczasie wydarzyło i kompletnie nie miałam czasu, ani głowy do szydełka  czy innych takich...

Teraz zaczął się wrzesień, a wraz z nim przedszkole więc też jest ciekawie.
Mam nadzieję, że lada moment wszystko się poukłada i szydełka zostaną odkopane:)

Póki co, mogę się Wam pochwalić innymi wykonywanymi przez nas "rękodziełami":)

Jak już chyba pisałam, cały remont robiliśmy praktycznie sami. Począwszy od projektu,  wylewania posadzek, rozkładania ogrzewania podłogowego, rozciągania instalacji, tynkowania po składanie mebli i dobieranie dodatków.

Na początek pokażę Wam jak było.
Tu akurat nie ma się czym chwalić (nie mam innego zdjęcia starej kuchni, ale nie tęsknię:D).


Stare meble zwane przeze mnie "Legendami PRL-u", kupowane chyba jeszcze za jakieś tam bony zakładowe, podratowane nieco okleiną coby jakoś wyglądały, nie mniej spędzające sen z powiek niejednokrotnie:)

No i wreszcie....po 4 miesiącach bez praktycznie ani jednego dnia wolnego....


Ktoś znajdzie różnicę?:))))


No to się pochwaliłam i idę dalej:)

Miłego dnia,
Ana