środa, 12 listopada 2014

Komin na szybko

Co zrobić jak nie mamy pomysłu na prezent?

Wyszukać coś co wpadnie nam w oko i wykonać:)

W moim przypadku padło na komin...
Przejrzałam kilka wzorów zanim trafiłam na ten "diamentowy komin"

Spodobał mi się więc wzięłam się za wykonanie i po jakichś 3 godzinach komin był gotowy.

Komin powstał szydełkiem 6,5mm z podwójnej nitki włóczki "Czterdziestka".

Prezentuje się tak:)


Można go nosić również tak:


A jakie Wy macie pomysły na szybkie prezenty?:)

Pozdrawiam,
Ana

piątek, 7 listopada 2014

Coś starego...coś nowego....

Ostatnio moje szydełka miały mały urlop.

Wszystko to za sprawą stroju dla mojego Przedszkolaka.

Dzieci będą miały w Przedszkolu pasowanie, a że moja córa chodzi do grupy Krasnoludków, musi na nie mieć strój Krasnoludka.

Kupiłam więc materiał i z przerażeniem w oczach usiadłam do, nazwijmy to górnolotnie, "projektowania":D

Biorąc pod uwagę moje zdolności, a raczej ich brak było to zadanie na miarę Oskara:)

Tak czy siak, mimo przeciwności losu i buntu maszyn (dosłownie, bo nasza maszyna urywała nić, a mamy plątała) udało nam się skończyć.

Piszę "nam", ponieważ pomagał mi szanowny Małżonek. Podczas gdy ja fastrygowałam lamówkę, on uszył dziecku pasek i przyszył serducho do czapki:)

Efekt końcowy wygląda tak...

Naszemu Krasnoludkowi, zwanemu pieszczotliwie Gnomem się podoba, więc nie jest źle:)

W zasadzie to jestem  z siebie dumna:)

To było to  "coś nowego" w pełnym tego słowa znaczeniu...

Coś starego natomiast to szalik mojej córki z tamtego roku przerobiony na hmmm  no niech będzie ocieplacz:)

Wygląda tak:


I z czapką....

Niestety moja mała modelka odmówiła dokładniejszych przymiarek, więc mam nadzieję, że będzie się sprawdzał w praktyce...jeśli tylko zechce go nosić...
Włoczka to Doris firmy Opus, szydełko 6,5 mm, guzik z babcinych zbiorów:)))

Póki co tyle ode mnie...

Udanego weekendu,

Pozdrawiam
Ana

wtorek, 4 listopada 2014

Kotek i Ludwik:)

Witam wszystkich w to leniwe, niedzielne popołudnie:)
Trochę pochłonął mnie jeden projekt, jaki? - dowiecie się już niebawem, a póki co pokażę Wam coś, co zrobiłam dla synka mojej psiapsióły:)
Szymuś to wymagający klient, który wymarzył sobie czapkę Kotka:)
Zrobiłam dziecięciu, bo jakże by inaczej, biorąc pod uwagę kolorystykę jego nowej niebiesko-pomarańczowej kurteczki:)
Efekt jest taki:)


 Osobiście uważam ją za udaną, ale póki Szymek jej nie zaakceptował miałam pewne obawy, że coś mu się nie spodoba, mimo że mój domowy cenzor, czyli moja córcia stwierdziła "Też chcę taką mamo". :)
Możecie więc sobie wyobrazić moją ulgę, kiedy czapka się spodobała:)
W tajemnicy postanowiłam też zrobić Małemu niespodziankę i zrobiłam mu szybko małego, wręcz podręcznego Misia.
Powstał on na podobę, Misia mojej córki zwanego Oczkiem. To malutkie Misiaczki wysokie na około 20 cm
Zrobiłam mu kolorowe spodenki i mały plecaczek, powiedzmy na cukierka:) zapinany na guziczek:)

Mały jak zobaczył Miśka prawie oszalał z radości:) Właściwie to nie wiem kto miał więcej radochy, on z Misia czy ja że mu się tak spodobał:) Tak czy owak Miś dostał na imię Ludwik i do tej pory podróżuje z Szymkiem gdzie się da:)

A tu jeszcze zdjęcie Kotka i Ludwika:)

I co Wy na to?

Pozdrawiam,
Ana


wtorek, 28 października 2014

Pasmanteria inspiracja...


Niedawno w sumie całkiem przypadkiem trafiłam na Bloga Pani Edyty.
Jest to post poświęcony głownie Haftowi, ale jest tam też trochę szydełkowych akcentów:)
Przyznam, że jej prace robią wrażenie
Dla zainteresowanych podaję link do bloga: http://edytainspiracja.blogspot.com/

Wspomniany blog, przywołał moje wspomnienia związane z haftem.
Zrobiłam kiedyś parę obrazków, które nawet niedawno miałam zamiar powiesić w dziecięcym pokoju, ale ramki okazały się zbyt małe i skończyło się na zamiarze:)))

Stwierdziłam jednak, że pokażę Wam chociaż tutaj, co kiedyś zrobiłam:)
Więc uwaga:




I to cały szał....mam gdzieś jeszcze zaczętą parę młodą, ale jakoś weny mi brakuje żeby ją dokończyć:)

Przy okazji pokażę Wam jeszcze biżuterię, którą zrobiłam chyba z 1,5 roku temu, kiedy zachwyciłam się jakie to cudeńka można zrobić ze sznurków i koralików...
To jest taki zestaw...klasyczny:)


No dobrze to był taki mały powrót do przeszłości.
Dziękuję Pani Edycie za inspirację, do napisania tego posta:)

Miłego dnia,
Ana

poniedziałek, 27 października 2014

Muzyczny akcent:)

Dziś o projekcie, dla pewnego młodzieńca...
Jak tylko zobaczył czapkę mojego syna zapragnął mieć swoją własną:) Do czapki miał powstać również komin.
O czapce wspominałam już kiedyś, a teraz znalazłam nawet źródło mojej ówczesnej inspiracji:)
Czapka pochodzi z bloga http://100pomyslownaminute.blogspot.com/
Autorka bloga ma wiele ciekawych pomysłów, więc zaglądajcie i podziwiajcie:)
Komin natomiast to mój wymysł:)
A teraz do rzeczy:




Tu jeszcze czapka i komin osobno:

Włóczka, z której wykonałam komplet to  szara Himalaya Everyday Big i  zielony neon Himalaya Everyday, Użyte szydełko to 9mm w czapce i kominie, nauszniki to chyba 6mm, nutka 4mm.

Co o nim sądzicie?
Pozdrawiam,
Ana

piątek, 24 października 2014

Małe damy trzymają sztamę:)))

Dziś chciałam opowiedzieć Wam o pewnej Małej Damie, która zamieszkała z nami:)
Na imię ma Mavis, chociaż kto wie czy jej się to za parę minut nie zmieni, ponieważ córcia nie może się zdecydować:) Jeszcze wczoraj była Rubi:) Jeszcze wcześniej Kwiatuszek:)
Natomiast Mavis, to ostatnimi czasy ulubiona postać mojej córki z filmu "Hotel Transylwania".
Kto nie widział, temu polecam, bo to zdecydowanie bajka dla całej rodziny:)
Mój dwuletni syn siedzi przez prawie 1,5 godziny i nawet okiem nie mrugnie, a potem mówi "jete jat mama" i rób co chcesz:)
Wracając jednak do Mavis...Już jakąś chwilę temu marzyło mi się zrobienie lalki dla mojej córci.
Usiadłam więc i zaczęłam szukać jakiegoś prostego wzoru, któremu podołam.
Tak trafiłam na blog niejakiej Stokrotki:)
Zachęcam Was do odwiedzin u niej, bo ma dziewczyna niebywały talent do zmieniania kłębków włóczki w pozytywne postacie:)
Tu macie adres:
http://stokrotki-dwie.blogspot.com/
znajdziecie tam również wzór, którym się posłużyłam.
Przejdźmy zatem może do efektu....
Przedstawiam Wam Mavis:)))


Jak widzicie to całkiem wesoła dziewczyna z bujnym włosem:)
Jest także wdzięczną modelką:)
Sami zobaczcie:)


Z cierpliwością i wdziękiem znosiła sesję fotograficzną i gdyby nie to, że córcia nie mogła się już doczekać kiedy jej mała przyjaciółka do niej wróci pewnie sesja potrwałaby chwilę dłużej:)
No cóż...tak to już jest z małymi dziewczynkami i ich przyjaciółkami, że są nierozłączne:)
Dobrze, że w ogóle udało mi się zrobić zdjęcie:)))))))

Za to pokażę Wam jeszcze róże, które zrobiłam na imieniny

 żółta, dla koleżanki mojej mamy...

 czerwona dla mojej Babci:)

były jeszcze róże dla Pań Przedszkolanek, ale niestety zdjęć brak:)
Zapomniałabym na śmierć....z danych technicznych lala robiona szydełkiem 3,5 mm z włóczek Kotek i Yarn Art jeans. Dodatki to różowa Bonbon Ince i Himalaya Everyday kolor Neon:) Lalka ma ok 30 cm wysokości.

No dobrze.
Udanego weekendu Wam życzę.
Pozdrawiam


czwartek, 16 października 2014

Małe coś, a cieszy:)

Kiedy za oknem Złota Polska Jesień jakoś tak lżej człowiekowi na duszy i odpycha od siebie myśli o nadchodzącej zimie...
Ja usilnie odpycham szydełkiem, łapiąc się za letnie projekty:)
Dziś o jednym z nich, ale żeby nie było nie o tym, który obiecywałam pokazać, tamten prawie skończony, ale w między czasie pojawiło się zapotrzebowanie na inny:)
Moja odwieczna siostra "bliźniaczka" (tak o sobie mówiłyśmy, w szkole i nie tylko:) ) zapałała miłością do pewnego kapelusza i przysłała mi zdjęcie z pytaniem "Zrobiłabyś mi taki?"
Obiecałam, że spróbuję:)
To zdjęcie, które dostałam:

Sam kapelusz nie był jakiś straszny, nie miałam jednak pomysłu na włóczkę, z której miałabym go zrobić. 
Zaczęłam szukać, radząc się bardziej wprawnych Szydełkomaniaczek, w końcu po jakimś czasie znalazłam.
Wybór padł na włóczkę firmy Fibra Natura o nazwie Good Earth.
Włoczka bawełniano-lniana idealna na letnie wyroby tego typu.
Tak więc za sprawą szydełka nr 9 i podwójnej nitki Good Earth powstało coś takiego:



Sama zainteresowana, chociaż póki co widziała tylko zdjęcia,  jest zadowolona, a przynajmniej tak twierdzi:P
Mam wiec nadzieję, że spodoba jej się jeszcze bardziej jak weźmie go do ręki, a raczej założy na głowę:))))

Niestety, żeby nie było tak pięknie i letnio, siostra chciała jeszcze rękawiczki dla swojego synka do czapki inspirowanej bajką "Tomek i przyjaciele". Podesłała mi więc jej zdjęcie i powstało coś takiego:



Dużo łatwiej jest zrobić cały komplet niż dorobić coś do czegoś już istniejącego, bo i kolor ciężko dobrać i sam motyw musi być zbliżony, ale myślę, że wyszło całkiem przyzwoicie:)

Życzę Wam udanego popołudnia,
Ana